czwartek, 7 lipca 2016

Masło dyniowe albo jak woli główny konsument moich eksperymentów pasta śniadaniowa z dyni

Dzisiaj wrzuciłam na fb zdjęcie na którym zawzięcie walczę z zawartością moździerza. Było to 100g pestek z dyni. (Przy okazji uświadomiłam sobie , że przydałby mi się większy moździerz.) Próbowałam zrobić masło dyniowe. Pestki, które miałam były niestety mało oleiste i udało mi się zrobić z nich proszek. Utarłam je z łyżeczką suszonego chilli w płatkach i połową łyżeczki soli kamiennej. Na koniec do proszku dodałam pięć płaskich łyżek wody. Tak powstało moje pierwsze masło dyniowe albo pasta jak kto woli.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz