Mam straszną słabość do wrapów. Odkąd mój przyjaciel, który jest kucharzem pokazał mi jak je ciąć, są one nie odłącznym elementem wszystkich spotkań ze znajomymi. W niedzielę staram się przygotować coś co w razie niedyspozycji czasowej pozwoli się podgrzać i obiad będzie gotowy, dlatego mam często w lodówce pieczone mięso. Ostatnio była to pierś z indyka. Jest ona świetnym dodatkiem do kanapek i moich ulubionych wrapów. Na przykład tych ostrych. Wystarczy pszenne placki posmarować słodko-ostrym sosem chilli, ułożyć pocięta sałatę lodową, kawałki pieczonego indyka, plasterki marynowanego jalapeno i kremowe awokado. Mieszanina smaków jest niesamowita.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ostro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ostro. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 października 2018
piątek, 13 kwietnia 2018
Kanapka z pieczonym indykiem i ostrym sosem
środa, 14 lutego 2018
Mój ukochany sosik z papryczkami jalapeno
Bardzo lubię ostre potrawy. A mocno pikantny sosik potrafi podkręcić nie jedną walentynkową kanapeczkę. Wystarczy tylko kilka składników. Najważniejsze są marynowane papryczki jalapeno.Trzy łyżki majonezu mieszamy z łyżką jogurtu naturalnego dodajemy pokrojone papryczki, trochę soli i odrobinę czarnego pieprzu. Proporcje można zmienić w zależności od upodobania. Ja lubię jak jest nie za gęsty i bardzo ostry.

czwartek, 7 lipca 2016
Masło dyniowe albo jak woli główny konsument moich eksperymentów pasta śniadaniowa z dyni
Dzisiaj wrzuciłam na fb zdjęcie na którym zawzięcie walczę z zawartością moździerza. Było to 100g pestek z dyni. (Przy okazji uświadomiłam sobie , że przydałby mi się większy moździerz.) Próbowałam zrobić masło dyniowe. Pestki, które miałam były niestety mało oleiste i udało mi się zrobić z nich proszek. Utarłam je z łyżeczką suszonego chilli w płatkach i połową łyżeczki soli kamiennej. Na koniec do proszku dodałam pięć płaskich łyżek wody. Tak powstało moje pierwsze masło dyniowe albo pasta jak kto woli.
czwartek, 28 kwietnia 2016
Salsa! Słodko-ostry dodatek
Jak już kiedyś pisałam salsa jest super dodatkiem nie tylko do nachosów. Może być świetnym sosem do tostów czy wrapów. Jeśli przygotujemy ją w domu możemy być pewni, jej świeżości. Dzisiaj przygotowałam słodko-ostrą salsę, której podstawą było dojrzałe słodkie mango. Wystarczyło je rozgnieść widelcem. Dodałam do niego pół niedużej, pokrojonej w drobną kostkę czerwonej cebuli, garstkę pociętych w paski listków świeżej mięty, pokruszone kawałki papryczki jalapeno i sok z limonki. Byłam tak zachwycona świeżym smakiem, że całą porcję zjadłam sam, bez dodatków.
środa, 10 czerwca 2015
Ostre tosty z cukinią
Tost jest dobry na wszystko, na chandre - zamiast czekolady, na obiad (w końcu na ciepło), na śniadanie (bo powinno być solidne), na posprzątanie lodówki (bo wszystko da się zapiec w chlebie)... Można by wymieniać i wymieniać. Ostatnio miałam jakiś ważny pretekst do zrobienia tostów, nie pamiętam jaki, ale na pewno sprawa była nie byle jakiej wagi. Pomiędzy kromki żytniego chleba włożyłam małe kulki mozzarelli z ostrą papryką i plastry cukinii.
wtorek, 26 maja 2015
Owocowa pasta do kanapek o odrobinę ostrym zabarwieniu
Postanowiłam zrezygnować z serków i twarożków, masła i sosów, a zamiast nich spróbować czegoś innego. W tym tygodniu jem kanapki z pastą owocową. Zmiksowałam jedno całe awokado, centymetrowy plaster świeżego ananasa, jedną papryczkę pepperoni, garstkę orzechów nerkowców z odrobiną soku z cytryny. Voila! Cały słoiczek pysznej pasty gotowy.
sobota, 16 maja 2015
Kolorowe, słodko-ostre spring rolls
Papier ryżowy sezonował się w szufladzie od dłuższego czasu, a ja zbierałam się za spring rolls jak pies za jeża. Motywacja pojawiła się znikąd. Zobaczyłam małą główkę czerwonej kapusty. Jej kolor urzekł mnie do tego stopnia, że powiedziałam sobie: teraz albo nigdy! Na płatku zwilżonego papieru ryżowego ułożyłam kawałki marchewki i świeżego ogórka (oczywiście pokrojone w zapałkę), plasterki awokado, paski modrej kapusty i kawałki miąższu z limonki. Posmarowałam odrobiną ostrego sosy chilli i zawinęłam zgodnie z instrukcją. Podałam ze słodkim sosem mango.
wtorek, 31 marca 2015
Ostre panini w barze przy hostelu w mieście Kraków
To był bardzo męczący poranek. Uzupełnianie rubryczek i kończenie papierów na czas. Do tego na każdej ulicy Krakowa padła deszcz. Był drobny i lepki. Musieliśmy zabrać rzeczy z pokoju o 11:00, więc poszukaliśmy schronienia w barze hostelowym. Śniadanie zjedliśmy bardzo wcześnie i koło południa zaczęło nam burczeć w brzuchach. W ramach przekąski postanowiliśmy spróbować panini. Przypadło mi do gustu pieczywo które było bazą kanapki. Było cienkie i odrobinę słodkawe,roztopiona mozzarella był poprzetykana plastrami salami i kawałkami ostrych papryczek i kroplami sosu (chyba pomidorowego). Zdecydowanie było to bardzo smaczne panini. Jeśli ktoś zgłodnieje będąc w Krakowie zawsze może zajść na smaczną kanapkę do Baru 25. Prócz wersji na ostro były jeszcze chyba trzy rodzaje, ale nie jestem pewna. Następnym razem będę musiała to sprawdzić.
czwartek, 4 września 2014
Kanapka na ostro z pieczonym indykiem
Niektórzy preferują kanapki nie składane. Pojawia się w tej sytuacji problem jak takie cudo w papier zapakować. Przy pierwszym wakacyjnym wyjeździe zostałam przeszkolona w tej materii. Trzeba zrobić dwie zwykłe kanapki i po prostu je złożyć. Poniżej jest przykład takiego wariantu. Chleb żytni posmarowałam remuladą, ułożyłam kawałki pieczonego indyka, suszonych pomidorów i ostrych papryczek. Złożyłam i zawinęłam w papier. Burzy to mój spokój wewnętrzny, ale czasem trzeba się poświęcić.

poniedziałek, 19 maja 2014
Chorizo i nie ma innej możliwości
Cierpię z powodu jakiegoś choróbska w stylu przeziębienie i mój organizm zaczął mieć dziwne zachcianki. Myślę, że nawoływanie mnie do zjadania tłustego wiąże się z potrzebą postawienia się na nogi. Dlatego na śniadanie zrobiłam sobie kanapkę gdzie: pełnoziarnisty chleb posmarowałam majonezem, ułożyłam plastry pomidora i kawałki papryki, a na górze dużo plasterków chorizo i starłam parmezan. Od razu się lepiej poczułam.
środa, 5 marca 2014
Krewetkowa kanapka z ostro-kwaśnymi krewetkami
Po ostatnim poście okazało się, że wielu moich znajomych ze wstrętem patrzy na krewetki i nazywa je robakami. Jako, że ja je lubię to czyjeś wstręty nie powstrzymają mnie od opublikowania kanapki z "robakami". Ciemną bułkę, wypchaną różnymi ziarenkami posmarowałam cienką warstwą słodkiego sosu chili. Ułożyłam plasterki czerwonej cebuli i jajka. Posypałam krewetkami (tymi z poprzedniego posta), dołożyłam kawałki żółtej papryki i polałam ty samym sosem , którym smarowałam pieczywo. Pozwoliłam sobie na trochę ekstrawagancji i wśród krewetek znalazł miejsce cienki plasterek limonki.
czwartek, 6 lutego 2014
Salsa nie tylko do nachosów
Salsa jest dipem do kukurydzianych trójkącików. Jednak świetnie nadaje się również do kanapek. Pomysł na taką jedną przedstawie za kilka dni. Tymczasem salsa, którą zrobiłam docelowo do nachosów. Zużyłam jedną puszkę pomidorów, jedną drobno posiekaną papryczkę chili, jedną niedużą, czerwoną cebulę, również drobno posiekaną. Przyprawiłam wszystko solą i sokiem z limonki. Żeby salsa była gęstsza, trzeba porządnie odcedzić pomidory, ja się zapomniałam i musiałam dodać więcej cebuli, żeby zagęścić.
poniedziałek, 30 grudnia 2013
Guacamole, dip dodatkiem do kanapek
Dipy mogą być świetnym dodatkiem do kanapek. Świeże i ostre guakamole, może przyprawić kubki smakowe o zawrót głowy, kiedy dodamy je do ryb czy wędlin. Przyrządza się je absolutnie łatwo.
Wystarczy rozgnieść widelcem jedno dojrzałe, miękkie awokado, oczywiście obrane ze skóry i pozbawione pestki. Kolejno dodać: posiekaną drobno papryczkę chili, pół niedużej cebulki (również potraktowanej nożem na drobno) i jeden przeciśnięty ząbek czosnku. Na koniec popierzyć i po solić, wymieszać dokładnie i gotowe.
Wystarczy rozgnieść widelcem jedno dojrzałe, miękkie awokado, oczywiście obrane ze skóry i pozbawione pestki. Kolejno dodać: posiekaną drobno papryczkę chili, pół niedużej cebulki (również potraktowanej nożem na drobno) i jeden przeciśnięty ząbek czosnku. Na koniec popierzyć i po solić, wymieszać dokładnie i gotowe.
poniedziałek, 30 września 2013
Tosty na zielono
Obudziłam się głodna, potwornie głodna. Włączyłam więc piekarnik i zaczęłam kombinować. Na kromkę pszennego chleba tostowego nasypałam trochę mozzarelli do zapiekania w wiórkach. Dołożyłam pomidory suszone, czarne oliwki i kapary. Przykryłam kolejną kromką chleba tostowego na który starłam niebieski ser pleśniowy. Zanim zabrałam się za jedzenie, tosty obsypałam liśćmi ruccoli, zielonymi oliwkami i pochlapałam ostrą pastą paprykową.
poniedziałek, 16 września 2013
Ser bałkański i coś ostrego
Subskrybuj:
Posty (Atom)








