Przy tej paskudnej pogodzie za oknem przyda się trochę witamin. Szczypiorek wyhodowałam na parapecie, po rzodkiewkę musiałam skoczyć do sklepu. Na szczęście mimo pory roku trafiła mi się naprawdę smaczna. Efekt był taki, że chłopcy dostali na kolację coś co doskonale pamiętam z dzieciństwa. Ser biały ze śmietaną, szczypiorkiem i rzodkiewką.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez mięsa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez mięsa. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 października 2018
piątek, 13 kwietnia 2018
Kanapki z brzoskwinią na przyjęcie
Focaccia jako podstawa do kanapek na przyjecie jest jednym z moich bardziej udanych pomysłów. Przed każdym przyjęciem piekę dwie duże blachy, z różnymi dodatkami w zależności od okazji i potrzeb. Tu zdecydowałam się na pistacje. Rozkrojone pieczywo obłożyłam gorgonzolę, rukolą, grilowanym brzoskwiniami i pochlapałam glazurą balsamico. Na koniec przykryłam górną częścią focaccia powbijałam wykałaczki i pokroiłam na równe kawałki.
Kanapka z bakłażanem w oliwie
Te małe kanapeczki są dobrym rozwiązanie na przyjęcia jako finger food. Bakłażany w oliwę przygotowuję często sama, można je jednak bez większych problemów kupić gotowe. Świeżą wiejską bagietkę skropiłam oliwą z oliwek, ułożyłam na niej plasterki oryginalnej greckiej fety, przykryłam je oberżyną, na górze kawałki pomidorków koktajlowych i listki oregano.
Kanapka z makrelą wędzoną
Od pewnego czasu obserwuję trend w którym jako najbardziej kanapkowa ryba dominującą pozycję zajmuje łosoś, a na drugim miejscu znajduje się tuńczyk. Uważam, że jest to niesprawiedliwe i krzywdzące dla innych gatunków. Świetną rybą pasującą do kanapki jest makrela wędzona. Nie trzeba kupować całej, można zdecydować się na filety z pieprzem, tak jak ja ostatnio. Grzanki z chleba żytniego posmarowałam cienko majonezem, położyłam plastry świeżego ogórka, a na wierzch kawałki wędzonej makreli. Było bardzo smaczne.
piątek, 4 sierpnia 2017
Tosty z cheddarem i gotowanymi brokułami
Spostrzegłam w chlebaku końcówkę miękkiego pszennego chleba tostowego. Nie wyglądał jakby długo miał pożyć, a ja miałam ochotę na porządne śniadanie. Postanowiła zaszaleć, zamiast nudnej gołdy użyłam cheddara, z ostatniego obiadu miałam jeszcze gotowane brokuły, które trochę oskubałam pozbawiając je łodyżek, a smak podkręciłam suszonymi pomidorami. Dzięki nim wszelkie sosy były zbędne. Tak mi smakowało, że nie podzieliłam się z mężem.
wtorek, 4 lipca 2017
Grzanka na maśle i czerwony humus
W wakacje, szczególnie na wyjeździe nasze przyzwyczajenia się zmieniają, czasem pojawiają się ciekawe pomysły i zaskakujące połączenia. Wczoraj na śniadanie przygotowałam grzanki z patelni na maśle, które posmarowałem humusem z czerwonym pieprzem i papryką na koniec obsypałem mieszanką listków młodych sałat. Przy okazji naszła mnie refleksja. W domu za dużo jedzenia kupuję, lodówka jest zawsze pełna i trzeba wyjadać bo coś się zaczyna psuć, a wcale takich wielkich zapadów nie potrzebujemy, o połowę mniej też by wystarczyło.
wtorek, 20 czerwca 2017
Pasta z bakłażana
Nie pamiętam ile razy rozwodziłam się nad wyjątkowością bakłażanów. Mogłabym robić to godzinami, są zdecydowanie moim ulubionym warzywem. Można podawać je na wiele sposobów. Jednym z nich jest pasta. Do jej przygotowania potrzeba: średniego bakłażana, jedną paprykę, duży ząbek czosnku, sól, czarny pieprz, oliwę z oliwek, łyżeczkę suszonej papryki. Bakłażana i paprykę należy upiec w foli aluminiowej, wtedy miąższ, ładnie odchodzi od skórki. Upieczone i obrane warzywa przekładamy do wysokiego naczynia, dodajemy pokrojony czosnek, odrobinę oliwy, sól, pieprz i paprykę. Jeśli ktoś lubi, to do podkręcenia smaku można skropićwszystko odrobiną soku z cytryny. Całość blendujemy i pasta gotowa. Spokojnie możemy trzymać ją w lodówce przez kilka dni.
wtorek, 6 czerwca 2017
Awokado na białym obłoczku
Awokado nigdy dość! Uwielbiam je w każdej postaci, przy okazji każdych zakupów przynoszę co najmniej jedno do domu, aby zawsze aksamitne i dojrzałe było gotowe do zjedzenia. Dzisiaj wystąpiło na scenie z ciemnego chleba ze słonecznikiem. Ułożone na obłoczku z mięciutkiej mozzarelli, obsypane konfetti z suszonych pomidorów, przybrane bazylią tajską, a ostrości dodał mu czarny pieprz. Jak ja lubię tak świeżo rozpoczęte poranki!

niedziela, 21 maja 2017
Warzywne zawijasy
Bez ryby i bez mięsa z samymi warzywami - jasne! Tortille w dużej mierze wyparł z mojej kuchni kanapki w klasycznym ujęciu. Myślę, że spowodowała to łatwość ich przygotowania. Jeden placek, a od razu pojawia się przekąska dla dwojga. Poza tym można je nafaszerować różnościami i nic nie leci na podłogę jak z piętrowej kanapki w tradycyjnym ujęciu. Nie wyobrażam sobie chleba z humusem, roszponką, pomidorem, papryką, czerwoną cebulą, awokado i świeżym ogórkiem, który się nie rozpada, a tortilla zwarta i gotowa czeka na konsumpcje. Widać to doskonale na poniższym zdjęciu.
sobota, 20 maja 2017
Kanapka z jajkiem sadzonym
Przez całą ciążę i okres karmienia nie jadłam jajek sadzonych. Smażone potrawy wyjątkowo mi nie służyły. Kiedy jednak mogłam sobie na nie pozwolić postanowiłam, nieco poszaleć. Ciemne pieczywo z ziarnami słonecznika posmarowałam majonezem, ułożyłam na nim plastry awokado, a na nich jajka z płynnym żółtkiem, które oprószyłam płatkami migdałów i pieprzem. Pyszne ciepłe śniadanko. Bez noża i widelca się nie obeszło.
czwartek, 18 maja 2017
Tortilla caprese
Przez mojego męża stałam się wielką wielbicielką sałatki caprese. Nie zawsze jednak sałatka jest wygodną przekąskom. Przy grze w kary lepsze są kanapki, palce się nie brudzą. Dlatego od pewnego czasu tortilla caprese jest stałym punktem menu. Na tortillach układam najpierw plastry mozzarelli, następnie pomidora i listki świeżej bazylii, obsypuję obficie czarnym pieprze, podsypuję solą, skrapiam oliwą z oliwek, a na koniec zawijam. Ważne jest aby plastry sera i pomidora nie były za grube, w przeciwnym razie całość źle się zwija.
czwartek, 30 marca 2017
Rukola między serami
Rukola na ciemnym chlebie jak jest sama to się ślizga. Jak położy się na niej plasterek twardego sera koziego, to wszystko na pewno spadnie. Musi być jakiś podkład, ale masło jest nudne. Czemu nie spróbować z twarożkiem jogurtowym. Wyszło super! Twarożek idealnie spoił wszystkie element kanapki jak porządna zaprawa murarska, a do tego ta różnorodność smaków. Takim sposobem wyszła rukola między serami.
wtorek, 28 marca 2017
Roszponka w bagietce z kolegami
Czasem są dni, które muszę spędzić przed komputerem. Zajmuje się tym co absolutnie uwielbiam, ale po iluś godzinach trzeba się otrząsnąć i wstać na chwilę, a w tedy należy się przekąska. Dzisiaj zrobiłam sobie przyjemność kanapeczką z roszponką. Ten rodzaj listków zawsze był przeze mnie niedoceniany. Nie mogę teraz pojąć dlaczego. Ten słodkawy, przyjemny smak i faktura listków jest przecież urzekająca. Dlatego zestawiłam go z wyrazistym suszonym pomidorem i miękkim, kremowym camembertem w wiejskiej bagietce. Udało mi się nawet zaszaleć i dodać zieloną wisienkę na torcie.
poniedziałek, 27 lutego 2017
Kanapka z awokado i innymi pysznościami
Przekąska o 23.00? Jasne, ale tylko w wieczór filmowy z przyjaciółką. Jako że mamy te wieczory rzadko postanowiłam się choć odrobinę wykazać. Przygotowałam grzanki z żytniego chleba na zakwasie. Przed opiekaniem skropiłam je olejem z pestek winogron. Przestudzone pieczywo posmarowałam domową pastą z suszonych pomidorów, na której ułożyłam plastry dojrzałego awokado, kawałki chrupiącej, czerwonej cebulki i pokruszyłam cheddar. Całość dopełniłam listkiem bazylii tajskiej. Post factum, żałowałam, że tych listków było tak mało, idealnie zamykały kompozycję.
niedziela, 26 lutego 2017
Pasta z suszonych pomidorów
Jedna z najprostszych i najszybszych past jakie przygotowywałam to pasta z suszonych pomidorów. Do jej przygotowania potrzeba przede wszystkim słoik pomidorów suszonych w oliwie, poza tym czosnek, kapary, szczyptę soli, odrobinę pieprzu. Proporcje oczywiście według uznania. Wszystkie składniki należy zblendować i pasta gotowa.
sobota, 21 stycznia 2017
Wrap z tuńczykiem
Uwielbiam wrapy. Są prostą i szybką przekąską, łatwą w przygotowaniu, a do tego nie brudzą rąk i świetnie nadają się na wieczory z planszówką.Na ostatni wieczór z "Czas Cthulhu" przygotowałam wrapy z pszennej tortilli, posmarowanej majonezem z sałatą karbowaną, awokado, czerwoną cebulką i tuńczykiem. Do wrapów wybieram zawsze tuńczyka w kawałka nie rozdrobnionego i w sosie własnym. Mój piękny, zielony las zniknął zanim rozgrywka zaczęła się rozkręcać.
wtorek, 27 grudnia 2016
Bruschetta
Nie jest to specjalnie odkrywaczy przepis, ale sprawił mi dużo frajdy, szczególnie, że udało mi się trafić na ostatnie smakujące słońcem pomidory. W szczycie sezonu nie mogłam sobie pozwolić na te soczyste czerwone kule. Początkowo miałam zgagi, a potem ograniczony jadłospis. Nadal się ograniczam, jednak nie dotyczy to warzyw i owoców. Pokroiłam czerstwą wiejską bagietkę. Każdą kromkę dokładnie skropiłam oliwą z oliwek i wstawiłam do piekarnika. Zarumieniły się bardziej niż planowałam, ale to jednak nie problem. Na wierzch przygotowałam soczyste pomidory, które obrałam ze skóry i pozbawiłam gniazd nasiennych, a następnie posiekałam z listkami świeżej bazylii i oprószyłam solą oraz czarnym pieprzem. Wisienką na torcie był pokruszony Parmigianino Reggio.
piątek, 16 grudnia 2016
Kanapka z jajkiem i warzywami
Ostatnio z powodu obowiązków matczynych trochę wypadłam z pisania. Teraz piszę jedną ręką, gdyż mój kochany prawie pięciomiesięczny "kaowiec" jest na moich kolanach. Bez wytchnienia dba o organizację moje czasu i oczywiście posiłków. Najważniejsze jest żebym za dużo nie zjadła. Dlatego jak mogę w spokoju usiąść i bez pośpiechu przetrącić cokolwiek jestem bardzo szczęśliwa. Wcześniej niż przy pierwszym dziecku wróciłam do normalnego jedzenia. Unikam w zasadzie tylko smażonego i ciężkostrawnych dań i oczywiście jadam tylko posiłki przygotowane w domu. Po miesiącach ograniczeń kanapka z warzywami jest wspaniałym doświadczeniem. Takie nic jak jajko, ogórek, rukola i pomidor na wiejskiej bagietce posmarowanej masłem jest przeżyciem.
piątek, 2 grudnia 2016
Bułeczki z pieczarkami
Grzanka z pieczarkami nie zawsze musi być taka sam. Urozmaicenie dobrze wpływa na samopoczucie i kubki smakowe. Kupiłam duże pieczarki z zamiarem nafaszerowani ich czymś pysznym i nietuzinkowym, jednak ich destynacja był inna. Odwiedziła nas przyjaciel, tak całkiem znienacka.Pieczarki pokrojone w kostkę ukradkiem wylądowały na rozgrzanym maśle z dodatkiem oleju z orzechów włoskich. Dodałam do nich ziarna słonecznika, które się pięknie zarumieniły. Całkiem przypadkiem miałam w chlebaku kilka wczorajszych bułek, które rozkroiłam na połówki, ułożyłam na nich aromatyczne grzyby i obsypałam startą mozzarellą. Tak właśnie powstały niecodzienne grzanki z pieczarkami. Oczywiście przed podaniem wsadziłam je do piekarnika.
czwartek, 13 października 2016
Labneh z zatarem
Labneh i zatar, to smakołyki które niedawno pojawiły się w moim jadłospisie i zostaną tam na dobre. Labneh jest rodzajem twarożku z odciśniętego jogurtu, który sama przygotowuję, a przepis można znaleźć na moim drugim blogu subiektywnie w kuchni, zatar to mieszanka aromatycznych przypraw i sezamu, która jest absolutnym fenomenem w połączeniu z oliwą z oliwek. Wszystko razem tworzy niesamowicie smakowity mariaż, które można pochłaniać z falafelami, ciepłą pitą albo po prostu na pszennej bułce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















