Męska inwencja twórcza, wciąż mnie zaskakuje. Co tu zrobić na śniadanie? Zostało coś z obiadu, chleb się jakiś znajdzie, to będzie kanapka. Żytnie pieczywo posmarowane musztardą, kotlet mielony rozkrojony na pół, a na wierzch mizeria. Żałuję, że nie mam aż tyle fantazji.
