Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory suszone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory suszone. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 marca 2017

Roszponka w bagietce z kolegami

Czasem są dni, które muszę spędzić przed komputerem. Zajmuje się tym co absolutnie uwielbiam, ale po iluś godzinach trzeba się otrząsnąć i wstać na chwilę, a w tedy należy się przekąska. Dzisiaj zrobiłam sobie przyjemność kanapeczką z roszponką. Ten rodzaj listków zawsze był przeze mnie niedoceniany. Nie mogę teraz pojąć dlaczego. Ten słodkawy, przyjemny smak i faktura listków jest przecież urzekająca. Dlatego zestawiłam go z wyrazistym suszonym pomidorem i miękkim, kremowym camembertem w wiejskiej bagietce. Udało mi się nawet zaszaleć i dodać zieloną wisienkę na torcie. 


wtorek, 26 kwietnia 2016

Pasta z suszonych pomidorów i świeżego szpinaku

Pasta z suszonych pomidorów i szpinaku nie wymaga żadnych przypraw. Ważne są pomidory, które powinny być dobrej jakość w oliwie. Zawsze można wybrać takie z dodatkiem ziół jeśli ktoś ma ochotę. Wystarczy duże opakowanie szpinaku (200g) wrzucić do osolonej, wrzącej wody na 30 sekund, dobrze odcedzić, a następnie zmiksować blenderem z ośmioma kawałkami pomidorów.  Pasta robi się bardzo szybko gładka i ma bardzo ładny intensywny, zielony kolor. 


niedziela, 1 marca 2015

Panini

Zrobiłam sobie przyjemność i kupiłam mały, zamykany grill. Wygląda trochę jak toster tylko nie ma podziałek, przez co posiada więcej zastosowań, ale o tym kiedy indziej i pewnie na innym blogu. Przetestowałam urządzenie przygotowując panini z ciabatty. Rozkroiłam bułki na pół i skropiłam oliwą z oliwek. Posypałam listkami rukoli, położyłam plastry szynki, oprószyłam startą mozzarellą i  dodałam kawałki suszonych pomidorów, a na koniec zapiekłam moim mały grillikiem. Było pysznie. Bałam się, że moja nowa zabawka będzie stałam w kącie i porastała kurzem, jest jednak zupełnie odwrotnie. Jest praktycznie cały czas w użytku i nie mam kiedy jej nawet schować. Jeśli ktoś się zastanawia na zakupem takiego grilla to serdecznie polecam, jest bardzo przydatny.


czwartek, 4 września 2014

Kanapka na ostro z pieczonym indykiem

Niektórzy preferują kanapki nie składane. Pojawia się w tej sytuacji problem jak takie cudo w papier zapakować. Przy pierwszym wakacyjnym wyjeździe zostałam przeszkolona w tej materii. Trzeba zrobić dwie zwykłe kanapki i po prostu je złożyć. Poniżej jest przykład takiego wariantu. Chleb żytni posmarowałam remuladą, ułożyłam kawałki pieczonego indyka, suszonych pomidorów i ostrych papryczek. Złożyłam i zawinęłam w papier. Burzy to mój spokój wewnętrzny, ale czasem trzeba się poświęcić.


piątek, 28 marca 2014

Spokojny poranek

Z dzisiejszym śniadaniem nie śpieszyłam się. Pozwoliłam sobie na powolną kawę zbożową i chrupiącą, żytnią bułkę, posmarowaną serem białym i posypaną suszonymi pomidorami. Całości dopełniły pachnące listki świeżej bazylii. Dzień jest przyjemniejszy, jak zaczyna się bez pośpiechu. 


poniedziałek, 24 marca 2014

Pasta kanapkowa z tuńczyka w wersji mniej kalorycznej, niż planowałam

Początkowo chciałam zrobić pastę z tuńczyka z majonezem, ale wracając z basenu pomyślałam, że skoro już tak się męczę, żeby przed latem zrzucić chociaż kilka centymetrów, to nie mogę się podpasać majonezem, który ma prawie tyle kalorii co masło. Zamiast majonezu użyłam gęstego jogurtu naturalnego. Odsączyłam z sosu własnego tuńczyka (jedna puszka), dodałam łyżeczkę posiekanych kaparów, trzy drobno  pokrojone pomidory suszone, dwie łyżki jogurtu i trochę świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Obeszło się bez majonezu i całkiem dobrze smakowało. Ma już pomysł na następną tuńczykową pastę, a w zasadzie to nawet dwie.