Mam straszną słabość do wrapów. Odkąd mój przyjaciel, który jest kucharzem pokazał mi jak je ciąć, są one nie odłącznym elementem wszystkich spotkań ze znajomymi. W niedzielę staram się przygotować coś co w razie niedyspozycji czasowej pozwoli się podgrzać i obiad będzie gotowy, dlatego mam często w lodówce pieczone mięso. Ostatnio była to pierś z indyka. Jest ona świetnym dodatkiem do kanapek i moich ulubionych wrapów. Na przykład tych ostrych. Wystarczy pszenne placki posmarować słodko-ostrym sosem chilli, ułożyć pocięta sałatę lodową, kawałki pieczonego indyka, plasterki marynowanego jalapeno i kremowe awokado. Mieszanina smaków jest niesamowita.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indyk pieczony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indyk pieczony. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 października 2018
piątek, 13 kwietnia 2018
Kanapka z pieczonym indykiem i ostrym sosem
czwartek, 4 września 2014
Kanapka na ostro z pieczonym indykiem
Niektórzy preferują kanapki nie składane. Pojawia się w tej sytuacji problem jak takie cudo w papier zapakować. Przy pierwszym wakacyjnym wyjeździe zostałam przeszkolona w tej materii. Trzeba zrobić dwie zwykłe kanapki i po prostu je złożyć. Poniżej jest przykład takiego wariantu. Chleb żytni posmarowałam remuladą, ułożyłam kawałki pieczonego indyka, suszonych pomidorów i ostrych papryczek. Złożyłam i zawinęłam w papier. Burzy to mój spokój wewnętrzny, ale czasem trzeba się poświęcić.

Subskrybuj:
Posty (Atom)

