Esencją śniadania dla mojego męża są jajka. Bez nich śniadanie nie jest prawdziwe i pełne. W poniedziałkowy poranek, przygotowałam mu grzanki z wiejskiej bagietki, które posmarowałam majonezem, ułożyłam na nich chudą szynkę, sadzone jajka i obsypałam drobno pokrojoną papryką. Tydzień od razu zaczął się lepiej i bez zrzędzenia. Jak to mało potrzeba niektórym do szczęścia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka sadzone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka sadzone. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 26 czerwca 2017
sobota, 20 maja 2017
Kanapka z jajkiem sadzonym
Przez całą ciążę i okres karmienia nie jadłam jajek sadzonych. Smażone potrawy wyjątkowo mi nie służyły. Kiedy jednak mogłam sobie na nie pozwolić postanowiłam, nieco poszaleć. Ciemne pieczywo z ziarnami słonecznika posmarowałam majonezem, ułożyłam na nim plastry awokado, a na nich jajka z płynnym żółtkiem, które oprószyłam płatkami migdałów i pieprzem. Pyszne ciepłe śniadanko. Bez noża i widelca się nie obeszło.
niedziela, 15 lutego 2015
Walentynkowa kanapka
Chciałam zrobić swoim chłopakom przyjemność i przygotować coś specjalnego na walentynkowe śniadanie. W końcu wypadały w sobotę i rano miałam trochę czasu. Nie byłam w stanie wymyślić nic na tyle specjalnego, żebym czuła się usatysfakcjonowana. Załamałam ręce i postanowiłam pójść po najmniejszej linij oporu. Zrobię wszystko w serduszka, pomyślałam. Miałam okazję wykorzystać foremkę do jajek sadzonych w kształcie serca i foremkę do wykrawania ravioli, którą wycinałam serduszka w chlebie tostowym. Każdy dostał to co najbardziej lubi i często je. Koniec końców było słodko i wyjątkowo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


