Esencją śniadania dla mojego męża są jajka. Bez nich śniadanie nie jest prawdziwe i pełne. W poniedziałkowy poranek, przygotowałam mu grzanki z wiejskiej bagietki, które posmarowałam majonezem, ułożyłam na nich chudą szynkę, sadzone jajka i obsypałam drobno pokrojoną papryką. Tydzień od razu zaczął się lepiej i bez zrzędzenia. Jak to mało potrzeba niektórym do szczęścia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papryka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 26 czerwca 2017
niedziela, 21 maja 2017
Warzywne zawijasy
Bez ryby i bez mięsa z samymi warzywami - jasne! Tortille w dużej mierze wyparł z mojej kuchni kanapki w klasycznym ujęciu. Myślę, że spowodowała to łatwość ich przygotowania. Jeden placek, a od razu pojawia się przekąska dla dwojga. Poza tym można je nafaszerować różnościami i nic nie leci na podłogę jak z piętrowej kanapki w tradycyjnym ujęciu. Nie wyobrażam sobie chleba z humusem, roszponką, pomidorem, papryką, czerwoną cebulą, awokado i świeżym ogórkiem, który się nie rozpada, a tortilla zwarta i gotowa czeka na konsumpcje. Widać to doskonale na poniższym zdjęciu.
czwartek, 19 stycznia 2017
Salsa mango
To kolejna salsa na bazie mango o której pisze. Absolutnie uwielbiam słodycz tego owocu, która świetnie smakuje z wytrawnymi przekąskami. Ostatnio przygotowałam łagodną salsę, która stała się dodatkiem do wrapów, nachosów a nawet do pieczonych ziemniaczków. Miękkie mango potraktowałam blenderem, żeby miało jedwabistą konsystencje. Pół papryki pomarańczowej i pół szpiczastej czerwonej pokroiłam w drobną kostkę podobnie jak średniej wielkości czerwoną cebulę. Garstkę listków kolendry posiekałam bardzo drobno. Kolendra ma bardzo intensywny smak i lubię jej nutę w tle, a nie przepadam kiedy jest dominującym smakiem. Na koniec wszytko razem zmieszałam i dodałam sok z limonki. Salsa najlepiej smakuje jak odstoi trochę, a wszystkie smaki się "przegryzą".
czwartek, 17 marca 2016
Bardzo warzywne tosty
Uwielbiam tosty, wszelkiego rodzaju tosty. Od tych najprostszych po te odrobinę przekombinowane. Ostatnio wróciłam z pracy zmęczona i głodna jak wilk. Tosty były najszybszym rozwiązaniem, a chleba białego miałam pod dostatkiem. Między dwie kromki upchałam liście rukoli, połówki pomidorków koktajlowych, kawałki papryki i plasterki pieczarek. W toście wiadomo - musi być ser, więc posypałam warzywa odrobiną startej mozzarelli do zapiekania, żeby chleb się chociaż skleił. Zjadłam je z domowym sosem pomidorowym.
piątek, 17 lipca 2015
Z miłości do grzanek
Dobra grzanka nie jest zła. Na przykład taka pachnąca bułka z plastrami aromatycznej szynki i z posiekaną drobno, świeżą, trzy-kolorową papryką, zapieczona pod pierzynką z goudy. Palce lizać. A na wierzchu trochę rozpusty - kapka ulubionego łagodnego ketchupu.
poniedziałek, 19 maja 2014
Chorizo i nie ma innej możliwości
Cierpię z powodu jakiegoś choróbska w stylu przeziębienie i mój organizm zaczął mieć dziwne zachcianki. Myślę, że nawoływanie mnie do zjadania tłustego wiąże się z potrzebą postawienia się na nogi. Dlatego na śniadanie zrobiłam sobie kanapkę gdzie: pełnoziarnisty chleb posmarowałam majonezem, ułożyłam plastry pomidora i kawałki papryki, a na górze dużo plasterków chorizo i starłam parmezan. Od razu się lepiej poczułam.
poniedziałek, 17 marca 2014
Przekąska przed komputer
Klepałam wieczorem w klawiaturę. Zrobiło się już całkiem późno i poczułam, że mi w brzuchu burczy. Staram się nie jeść w nocy, ale co poradzić. Miałam świeże pachnące bułki z ziarnami. Posmarowałam taką jedną pesto migdałowym, położyłam plastry polędwicy drobiowej, kawałki papryki, pomidorki koktajlowe i listki bazylii. Do smaku posypałam szczyptą soli i świeżo mielonym czarnym pieprzem. Przestało burczeć w brzuchu.
środa, 12 marca 2014
Kanapka bez chleba
Co jakiś czas próbuję się odchudzić. Ograniczam całkowicie słodycze i tłuszcze - to mnie w ogóle nie boli i próbuję nie jeść chleba. Z tym jest gorzej. Odkąd pamiętam moja dieta opierała się na pieczywie. Kanapka na śniadanie, kanapka na kolację. Wyjście poza schemat przyswojony od najmłodszych lat jest trudne. Zaczęłam się zastanawiać nad substytutem chleba. Naturalnym wyborem był ukłon w stronę warzyw. Moje pierwsze kanapki bez chleba składają się z plastrów cukinii posypanych solą (muszą puścić sok), na których ułożyłam pokruszoną fetę (półtłustą), kawałki żółtej papryki, czerwonej cebuli, ćwiartki pomidorów koktajlowych i potrzymałam to w piekarniku rozgrzanym do 180°C przez jakieś10 -15 minut. Pod koniec tygodnia przygotowuję kolację dla większego grona znajomych i zamierzam ich tym wynalazkiem uraczyć. Jestem piekielnie ciekawa reakcji.
czwartek, 29 sierpnia 2013
Maca na śniadanie
Dzisiaj przed wybiegnięciem z domu na tramwaj, udało mi się zjeść śniadanie i to całkiem zdrowe. Było jabłko, borówki i kawa zbożowa z mlekiem. Główną atrakcją była maca, nie taka klasyczna tylko pięć ziaren. Posmarowałam ją serkiem naturalny i ułożyłam wzór z pociętych prawie w zapałkę warzyw: czerwonej papryki, ogórka szklarniowego i czerwonej cebuli.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





