Kremy kanapkowe są ostatnio bardzo en vogue. W każdym lokalu serwującym śniadania obsługa zawsze jakieś proponuje. Nie jetem pewna czy z rukoli można zrobić pesto, czy jest to nazwa zarezerwowana wyłącznie dla bazylii, a weszła do powszechnego użycia jako synonim pasty. W każdym razie z pesto z rukoli spotkałam się kilka krotnie. Postanowiłam, że sama spróbuję. Do umytej rukoli (całe opakowanie) dodałam garść niesłonych, prażonych fistaszków, trzy łyżki oleju z orzeszków ziemnych, starty grana padano, trochę soli i trochę czarnego pieprzu, a na koniec bezlitośnie potraktowałam blenderem. Dolałam jeszcze odrobinę wody, żeby konsystencja odpowiadała moim oczekiwaniom. Oczywiście proporcje składników zależą od indywidualnych upodobań podniebienie, dlatego nie trzymałabym się zbyt mocno ilości które podałam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pesto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pesto. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 lutego 2016
środa, 24 czerwca 2015
Tosty z ciemnego chleba z pesto
Zdarza się, że kupuje ten puchaty biały chleb tostowy. Robię to jednak niezwykle rzadko. Najczęściej robię tosty z ciemnego, żytniego pieczywa. Tak też było tym razem. Nie skromnie przyznam, że wyjątkowo mi smakowały i będę częściej przyrządzać. Między dwie kromki chleba posmarowanego pesto włożyłam plaster polędwicy z kurczaka i zapiekłam. Gotowe tosty posypałam parmezanem.
czwartek, 26 marca 2015
Rogalik z aromatycznym pesto
W sklepiku obok mnie można kupić pyszne, małe, chrupiące rogaliki z makiem. Przekroiłam je na pół, posmarowałam świeżym, domowym pesto, które przykryłam niebieskim serem pleśniowym i obsypałam płatkami migdałów. Do tego kubek gorącej kawy z mlekiem i dzień wydaje się od razu lepszy.
czwartek, 19 lutego 2015
Burger z pesto i czymś jeszcze
Moda na burgery trwa w najlepsze, a ja się dostosowuję. Jako mięsożerca nie ma powodu odmawiać. Czasem jem wegetariańskie i pewnie takich kilka pojawi się za jakiś czas na kanapce zjedzonej. Tym czasem na obiad były dzisiaj burgery. Wybrałam nietypową dla tego dania bułkę o kształcie rombu z ciemnego pieczywa i z ziarnami. Bułkę posmarowałam świeżym pesto, posypałam ruccolą i ułożyłam mięso. Dodałam jeszcze trochę listków, dwa plastry niebieskiego sera pleśniowego i pomidory suszone. Czym byłaby taka kanapka bez sosów. Zanim przykryłam drugą częścią bułki pochlapałam wszystko majonezem i kolejną porcją pesto.
poniedziałek, 17 marca 2014
Przekąska przed komputer
Klepałam wieczorem w klawiaturę. Zrobiło się już całkiem późno i poczułam, że mi w brzuchu burczy. Staram się nie jeść w nocy, ale co poradzić. Miałam świeże pachnące bułki z ziarnami. Posmarowałam taką jedną pesto migdałowym, położyłam plastry polędwicy drobiowej, kawałki papryki, pomidorki koktajlowe i listki bazylii. Do smaku posypałam szczyptą soli i świeżo mielonym czarnym pieprzem. Przestało burczeć w brzuchu.
poniedziałek, 10 marca 2014
Migdałowe pesto
Prawdziwe pesto powinno być z orzeszkami piniowymi. Jednak warto spróbować takiego z migdałami. Wystarczy delikatnie ogrzać garść całych migdałów na patelni, a potem dokładnie je zmielić. Wytrwali o mocnych nadgarstkach mogą próbować rozcierania w moździerzu. Do tego trzeba oskubać pół krzaczka bazylii z listków i drobno je posiekać, dodać do migdałów i dosypać starty parmezan (objętościowo tyle co zmielonych migdałów). Na koniec sól, świeżo zmielony czarny pieprz i oczywiście oliwa z oliwek. Pesto powinno mieć gładką konsystencję. Właściwie to ilość składników jest dowolna, musi smakować.
środa, 4 września 2013
Co zrobić z przesolonym pesto?
Raz spróbowałam zrobić pesto. Znalazłam przepis na takie z czosnkiem i solą. W którymś momencie straciłam głowę i nasypałam za dużo białego proszku. I co tu teraz zrobić? Pal sześć bazylię, ale orzechy piniowe za 200 złotych za kilogram... Trudno do czegoś wykorzystam. Zrobiłam kanapki. Rozmarynowe bułeczki rozkroiłam i posmarowałam cienką warstwą słonego pesto. Na to położyłam plaster pomidora, kilka listków rukoli i kawałki twardego sera koziego, posypane odrobiną świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Zaskoczona byłam jak całość dobrze ze sobą współgra i wcale za słone nie było.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
