Te małe kanapeczki są dobrym rozwiązanie na przyjęcia jako finger food. Bakłażany w oliwę przygotowuję często sama, można je jednak bez większych problemów kupić gotowe. Świeżą wiejską bagietkę skropiłam oliwą z oliwek, ułożyłam na niej plasterki oryginalnej greckiej fety, przykryłam je oberżyną, na górze kawałki pomidorków koktajlowych i listki oregano.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidor. Pokaż wszystkie posty
piątek, 13 kwietnia 2018
Kanapka z pieczonym indykiem i ostrym sosem
sobota, 5 sierpnia 2017
Pełnoziarniste wrapy z cheddarem
Ostatnio pisałam o tostach z cheddarem, a dzisiaj będzie w wersji nieroztopionej. Upały nie wzmagają apetytu, a jak już chce się coś na ząb wrzucić to najlepiej, żeby przekąska nie była ciężka. Dlatego przygotowałam wrapy z pełnoziarnistych placków tortilli, które bardzo cienko posmarowałam majonezem, tak żeby po zwinięciu się nie chciały się rozprostować. Obsypałam je roszponkę, ułożyłam plastry pomidora, paski sera cheddar i kawałki ogórka konserwowego, a na koniec obsypałam prażoną cebulką. Tego ostatniego nie mogłam sobie odmówić, kto w końcu nie lubi prażonej cebulki.
czwartek, 18 maja 2017
Tortilla caprese
Przez mojego męża stałam się wielką wielbicielką sałatki caprese. Nie zawsze jednak sałatka jest wygodną przekąskom. Przy grze w kary lepsze są kanapki, palce się nie brudzą. Dlatego od pewnego czasu tortilla caprese jest stałym punktem menu. Na tortillach układam najpierw plastry mozzarelli, następnie pomidora i listki świeżej bazylii, obsypuję obficie czarnym pieprze, podsypuję solą, skrapiam oliwą z oliwek, a na koniec zawijam. Ważne jest aby plastry sera i pomidora nie były za grube, w przeciwnym razie całość źle się zwija.
piątek, 16 grudnia 2016
Kanapka z jajkiem i warzywami
Ostatnio z powodu obowiązków matczynych trochę wypadłam z pisania. Teraz piszę jedną ręką, gdyż mój kochany prawie pięciomiesięczny "kaowiec" jest na moich kolanach. Bez wytchnienia dba o organizację moje czasu i oczywiście posiłków. Najważniejsze jest żebym za dużo nie zjadła. Dlatego jak mogę w spokoju usiąść i bez pośpiechu przetrącić cokolwiek jestem bardzo szczęśliwa. Wcześniej niż przy pierwszym dziecku wróciłam do normalnego jedzenia. Unikam w zasadzie tylko smażonego i ciężkostrawnych dań i oczywiście jadam tylko posiłki przygotowane w domu. Po miesiącach ograniczeń kanapka z warzywami jest wspaniałym doświadczeniem. Takie nic jak jajko, ogórek, rukola i pomidor na wiejskiej bagietce posmarowanej masłem jest przeżyciem.
niedziela, 16 listopada 2014
Jajka pod pierzynką z mozzarelli
Coś mnie chyba ostatnio na jajka wzięło. Próbuje podświadomie udowodnić mojemu niejadkowi, że są na prawdę smaczne i warto czasem takie jako wsunąć w całości, z nie tylko białko, a żółtko zostawić. W ramach kolacji zrobiłam grzanki z chleba żytniego z jajkiem ugotowanym na twardo, pomidorkami i mozzarellą.
poniedziałek, 8 września 2014
Ukochane połączenie, a jeszcze o nim nie wspomniałam
Prowadzę kanapkę już ponad rok i zaczęłam się zastanawiać kiedy skończą mi się pomysły. Co ciekawe, nie pisałam jak do tej pory o jednym z moich ulubionych połączeń. Sałata i ser żółty. Najbardziej lubię masłową albo fryzyjską i do tego delikatny lekko słodkawy ser z maślanym posmakiem. Na zdjęciu poniżej występują jeszcze w towarzystwie pomidora i listków bazylii, ale tylko dlatego, że śniadanie miało być kolorowe. Mam nadzieję, że odkryję więcej nie poruszonych smaków.
piątek, 6 czerwca 2014
Pomidor, zioła i ser pleśniowy
Naszła mnie straszna ochota na brie. Wyjątkowo skusiłam się na taki z dodatkiem ziół. Zrobiłam grzankę z pełnoziarnistego chleba, ułożyłam plastry sera, na nich pomidora (pomidory wreszcie smakują jak pomidory) i oprószyłam świeżymi listkami pietruszki i oregano.
poniedziałek, 19 maja 2014
Chorizo i nie ma innej możliwości
Cierpię z powodu jakiegoś choróbska w stylu przeziębienie i mój organizm zaczął mieć dziwne zachcianki. Myślę, że nawoływanie mnie do zjadania tłustego wiąże się z potrzebą postawienia się na nogi. Dlatego na śniadanie zrobiłam sobie kanapkę gdzie: pełnoziarnisty chleb posmarowałam majonezem, ułożyłam plastry pomidora i kawałki papryki, a na górze dużo plasterków chorizo i starłam parmezan. Od razu się lepiej poczułam.
piątek, 7 marca 2014
Babeczkowa kanapka
W poprzedni łikend piekłam babeczki z pieczarkami. Do połowy tygodnia dotrwały jeszcze dwie. Gdyby poleżały do wieczora przestały by być smaczne. Musiałam je zjeść, ale nie miałam na nie za bardzo ochoty, chciałam kanapkę. Po chwili zastanowienia dotarło do mnie, że są też jakąś formą pieczywa i ich konsumpcja nie wyklucza kanapki. Rozkroiłam babeczki, położyłam plastry fety (takiej miękkiej, sałatkowej), liście świeżego szpinaku i plasterki pomidora. Oprószyłam solą i czarnym pieprzem. Od tej pory będę częściej piekła babeczki pod kanapki i to nie koniecznie słone.
wtorek, 4 lutego 2014
Chętka na wędzony ser
Od tygodni chodził za mną ser wędzony. Kupiłam go w końcu przez przypadek. Radamer jest dla mnie odrobinę za słodki, ale i tak niezły. Na śniadanie była pszenna bułka posmarowana majonezem. Na niej ułożyłam rukolę, wędzonego radamera, polędwicą drobiową i pomidory.
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Na popsuty kręgosłup
Mojej siostrze strzeliło coś w kręgosłupie. Leżała, jęczała i nie mogła się podnieść. Jak mimo bóli zaczęło jej w brzuchu burczeć, dostała kolorowe kanapki. Ciemny chleb z różnymi ziarenkami, tapenada, wędlina z piersi indyka, pomidor, zielone oliwki faszerowane czerwoną papryką i cebula. Po krótkiej dyskusji doszłyśmy do wniosku, że na wierzch powinna trafić jeszcze odrobina majonezu, bo wszystko co było na kanapce jest zbyt wyraziste.
niedziela, 12 stycznia 2014
Kanapka z pieczonym indykiem
Znalazłam w zamrażalniku kawałek indyka pieczonego w boczku ze świąt i uznałam, że najwyższa pora go zjeść. Kilka cienkich plasterków wylądowało na kanapce. Ciemny, pełnoziarnisty chleb posmarowałam twarożkiem naturalnym i posypałam prażonymi ziarnami gorczycy. Potem był indyk, pomidor rzymski, siekana natka pietruszki, pieprz i sól.
wtorek, 17 grudnia 2013
Kanapka potwór
Wpadłam do domu głodna jak wilk. Jakoś nie udało mi się zjeść w ciągu dnia obiadu. Wyciągnęłam na blat w kuchni wszystko co mogło się nadawać do zrobienia kanapki i zaczęłam kombinować. Przy okazji odkryłam na czym polega sekret męskich kanapek. Na wielkim głodzie! Skutkiem mojego burczącego brzucha była kanapka potwór, na którą składała się: bułka pszenna posmarowana majonezem, plaster sera żółtego typu salami, pomidor, ruccola, znowu majonez, prażona cebulka i tapenada z czarnych oliwek.
wtorek, 9 lipca 2013
Wieczorne co nieco
Upał
źle wpływa na apetyt. Dlatego, zamiast poranną, to przedstawiam
wieczorną przekąskę. Pszenny chleb z sezamem, pachnące masło,
gotowane jajko, a wszystko to przykryte plastrami pomidora. Nie
takiego drewnianego jak przez całą zimę, tylko świeżego,
letniego z przydomowego ogródka, a na wierzchu kilka listków
oregano prosto z krzaczka.
sobota, 15 czerwca 2013
a'la caprese
Ciabatta zwilżona oliwą z oliwek przykryta plastrami mozzarelli i soczystego pomidora. Do tego świeża aromatyczna bazylia, świeżo zmielony, czarny pieprz i odrobina soli. W połączeniu ze słońcem za oknem można poczuć się jak w Italii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









