Z obiadu zostało mi trochę szpinaku, który był farszem do naleśników pszenno-gryczanych (więcej szczegółów na subiektywnie w kuchni). Na śniadanie dnia następnego zrobiłam z nim tosty. Pszenny chleb, plastry sera salami i szpinak na gęsto. Muszę zauważyć, że na bardzo gęsto, bo gdyby miał rzadszą konsystencję to wszystko by wypłynęło i zamiast tostów byłaby ciapa.
wtorek, 22 września 2015
piątek, 21 sierpnia 2015
Kanapka z kiełabasą z łosia
Będąc w szwedzkim supermarkecie meblowym nabyłam kiełbasę z łosia. Przyznam się, że z pewnym lękiem i obawami. W końcu to trochę egzotyczne danie. Jednak dałam mu szansę. Kiełbasa smakuje trochę jak podwędzane salami i nie jest za tłusta, nie składa się w 100% z mięsa łosia jest dodatek wieprzowiny. W sumie całkiem niezła. Zmajstrowałam z niej międzynarodową kanapkę. Żytni chleb na zakwasie posmarowałam węgierską pastą paprykową, ułożyłam listki rukoli, plastry żółtego pomidora i ową szwedzką kiełbasę. Efekt był całkiem smaczny.
piątek, 17 lipca 2015
Z miłości do grzanek
Dobra grzanka nie jest zła. Na przykład taka pachnąca bułka z plastrami aromatycznej szynki i z posiekaną drobno, świeżą, trzy-kolorową papryką, zapieczona pod pierzynką z goudy. Palce lizać. A na wierzchu trochę rozpusty - kapka ulubionego łagodnego ketchupu.
środa, 15 lipca 2015
Tortilla w pracy alternatywa dla zwykłej kanapki
Czasami mam dość chleba. Jednak dla porannego leniwca kanapki to najprostszy i najszybszy sposób na rozprawienie się z drugim śniadaniem. Alternatywa to tortilla. Na okrągły placek posmarowałam remuladą, położyłam liście sałaty masłowej, plastry mazdamera oraz zielonego, świeżego ogórka, a na koniec posypałam prażoną cebulką. Zawinęłam zgodnie ze sztuką i opakowałam folią spożywczą. To była miła odmiana.
sobota, 4 lipca 2015
Według mnie jest to po burgerze najbardziej amerykańska kanapka
W latach 90. poprzedniego stulecia w telewizji często puszczali amerykańskie filmy familijne. Dzieciaki dostawały tam z reguły kanapki z masłem orzechowym i galaretką. Tak to przynajmniej na język polski tłumaczono. Jako bardzo młoda osoba zastawiałam się jak ten biały chleb tostowy, bez opiekania można posmarować "nuttelą" i ułożyć na tym kawałki galaretki (np. cytrynowej), przecież to musi być paskudne. Jak podrosłam zaczęłam lepiej rozumieć świat i wiem teraz że chodziło o masło z orzeszków arachidowych, a galaretka to coś na kształt naszego dżemu. Dalej nie rozumiem jak można ten biały chleb jeść bez opiekania, ale to nie mój problem. Tym czasem śniadanie dla niejadka: grzanki z maślanego pieczywa tostowego, z masłem orzechowym i dżemem.
czwartek, 25 czerwca 2015
Bardzo oliwkowe śniadanie do pracy
Regularnie przygotowuje sobie kanapki do pracy. Ostatnio wyszło mi bardzo oliwkowo. Ciabatty z dodatkiem czarnych oliwek rozkroiłam i posmarowałam masłem. Ułożyłam plastry sera salami z dodatkiem ziół, listki ruccoli i zielone oliwki faszerowane papryką. Śniadanie było trochę słone, ale za to przywodziło na myśl Morze Śródziemne.
środa, 24 czerwca 2015
Tosty z ciemnego chleba z pesto
Zdarza się, że kupuje ten puchaty biały chleb tostowy. Robię to jednak niezwykle rzadko. Najczęściej robię tosty z ciemnego, żytniego pieczywa. Tak też było tym razem. Nie skromnie przyznam, że wyjątkowo mi smakowały i będę częściej przyrządzać. Między dwie kromki chleba posmarowanego pesto włożyłam plaster polędwicy z kurczaka i zapiekłam. Gotowe tosty posypałam parmezanem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



