Nie jest to specjalnie odkrywaczy przepis, ale sprawił mi dużo frajdy, szczególnie, że udało mi się trafić na ostatnie smakujące słońcem pomidory. W szczycie sezonu nie mogłam sobie pozwolić na te soczyste czerwone kule. Początkowo miałam zgagi, a potem ograniczony jadłospis. Nadal się ograniczam, jednak nie dotyczy to warzyw i owoców. Pokroiłam czerstwą wiejską bagietkę. Każdą kromkę dokładnie skropiłam oliwą z oliwek i wstawiłam do piekarnika. Zarumieniły się bardziej niż planowałam, ale to jednak nie problem. Na wierzch przygotowałam soczyste pomidory, które obrałam ze skóry i pozbawiłam gniazd nasiennych, a następnie posiekałam z listkami świeżej bazylii i oprószyłam solą oraz czarnym pieprzem. Wisienką na torcie był pokruszony Parmigianino Reggio.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 grudnia 2016
środa, 14 października 2015
Szybki, ciepły lancz, brancz albo późne śniadanie: bruschetta
Rzadko w tych porach bywam w domu. W zasadzie tyko w soboty się to udaje. Lubię zjeść wtedy coś ciepłego. W zasadzie to zawsze wolę ciepłe posiłki. W minioną sobotę przygotowałam bruschetty. Kilkudniową bagietkę nasączyłam oliwą z oliwek. Posiekałam pomidory z listkami świeżej bazylii, skrzętnie ułożyłam na pieczywie i przyprawiłam czarnym pieprzem. Chciałam obsypać je jeszcze parmezanem, ale w tajemniczy sposób zniknął z lodówki. Za to znalazłam mimolette. Postrzępiłam go i położyłam na pomidorach. Uważam, że kolorystycznie bardzo do siebie pasowali.
sobota, 23 maja 2015
Tost z pomidorami i świeżą bazylią
Tosty z pomidorami grożą nie przyjemnym poparzeniem języka. Żeby uniknąć takich incydentów kroje plastry w małe kawałki. Uwielbiam pachnące pomidory (nareszcie już są) z listkami świeżej bazylii, zapieczone z goudą w pełnoziarnistym chlebie. To taka mała sugestia jakby ktoś nie miał pomysłu na jutrzejsze śniadanie.
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Tort kanapka na pierwsze urodziny
Blog o kanapkach w ostatni piątek skończył rok! Na początku nie myślałam, że będę kiedyś podchodzić do niego poważnie. Założyłam go dla żartu.Pomyślałam: Będę robić zdjęcia kanapek, które zjadam i pisać trzy zdania, może wreszcie moje śniadania i kolacje nie będą nudne, będę próbować nowych rzeczy! I tak było do chwili, kiedy wspomniałam koledze, że takie coś prowadzę. On wrzuciła linka na swoją tablicę i nagle liczba odsłon obłędnie skoczyła do góry. Nie przeszło mi przez myśl, że ktoś może chcieć oglądać kanapki. Tak to się wszystko zaczęło. Dwadzieścia tysięcy odsłon później ciesze się, że cały czas go prowadzę i mam nadzieję, że swoimi postami sprawiam przyjemność tym, którzy do mnie zaglądają. Obiecuję być bardziej kreatywna w kolejnym roku i pokazywać więcej ciekawych miejsc ze smakołykami.
Tymczasem piątkowe śniadanie było uroczyste. Była nawet świeczka w torcie! Okrągły chleb z kminkiem przekroiłam na trzy części, które posmarowałam majonezem. Pierwszą warstwę posypałam rukolą, położyłam plastry soczystych pomidorów malinowych i plasterki brie. Przykryłam chlebem, na którym ponownie ułożyłam rukolę i dla odmiany twardy niebieski ser pleśniowy, żółte pomidorki koktajlowe i szczypiorek.
Tymczasem piątkowe śniadanie było uroczyste. Była nawet świeczka w torcie! Okrągły chleb z kminkiem przekroiłam na trzy części, które posmarowałam majonezem. Pierwszą warstwę posypałam rukolą, położyłam plastry soczystych pomidorów malinowych i plasterki brie. Przykryłam chlebem, na którym ponownie ułożyłam rukolę i dla odmiany twardy niebieski ser pleśniowy, żółte pomidorki koktajlowe i szczypiorek.
środa, 26 marca 2014
Gęsty sos pomidorowy do kanapek i nie tylko
Zamiast używać kechupu, można szybko i prosto zrobić własnoręcznie sos pomidorowy. Wystarczy dobrze odsączyć pomidory z puszki, dodać do nich pół centymetrowy plaster średniej cebuli (najlepiej pokrojony na kawałki), dolać łyżeczkę oleju słonecznikowego, nasypać soli, czarnego pieprzu i trochę świeżej natki pietruszki, na koniec zmiksować blenderem i voilà. Jeśli sos jest zbyt rzadki, można go odparować.
czwartek, 6 lutego 2014
Salsa nie tylko do nachosów
Salsa jest dipem do kukurydzianych trójkącików. Jednak świetnie nadaje się również do kanapek. Pomysł na taką jedną przedstawie za kilka dni. Tymczasem salsa, którą zrobiłam docelowo do nachosów. Zużyłam jedną puszkę pomidorów, jedną drobno posiekaną papryczkę chili, jedną niedużą, czerwoną cebulę, również drobno posiekaną. Przyprawiłam wszystko solą i sokiem z limonki. Żeby salsa była gęstsza, trzeba porządnie odcedzić pomidory, ja się zapomniałam i musiałam dodać więcej cebuli, żeby zagęścić.
wtorek, 7 stycznia 2014
Camombert na zielonym spodzie
Ostatnia odsłona chleba od znajomego Wojciecha, muszę grzecznie wystarać się o recept i sama upiec. Tymczasem zjadłam ostatnią kanapkę. Chleb żytni przykryty rukolą, plastrami camemberta i jeszcze kilka kawałków pomidorków koktajlowych. Tak to można zaczynać dzień.
piątek, 3 stycznia 2014
Potrzeba na pomidora
Od znajomego Wojciecha dostałam chleb domowego wypieku. Jest on nieporównywalnie lepszy niż to co można zastać na sklepowych półkach. Ukroiłam kromkę i potraktowałam ją pomidorowym twarożkiem, przykryłam plastrami szynki, a na koniec ułożyłam jeszcze kilka kawałków pomidorków koktajlowych (jedyne, które o tej porze roku mają jeszcze naturalny smak). Do kanapki była rukola - chyba witamin mi brakuje.
niedziela, 18 sierpnia 2013
Po ciężkiej sobocie
Wile osób miało z pewnością bardzo męczący sobotni wieczór i dzisiaj nie czuje się najlepiej. Ważne w takich chwilach jest śniadanie, trochę więcej niż zwykle kalorii potrafi postawić na nogi. Do tego pewnie tylko czerstwy chleb pod ręką. Najlepiej przygotować grzanki z piekarnika. Ja robię je na kamieniu do pizzy. Pełnoziarnisty chleb skropiony oliwą z oliwek, feta, dojrzałe pomidory, zielone oliwki faszerowane papryką i ser żółty w wiórkach. Mniam....
Subskrybuj:
Posty (Atom)



