Z góry przepraszam za jakość zdjęcia, ale robiłam je z ukrycia. Chleb domowego wypieku - żytni, został posmarowany humusem izraelskim i obłożony gotowaną, zieloną fasolką szparagową. Jak dla mnie ryzykowne połączeni, ale co ja się tam wiem, nie jestem facetem.
wtorek, 25 listopada 2014
Focaccio de lux
Miałam kawałek focaccio z czarnymi oliwkami i postanowiłam zrobić z niego śniadanie. Rozcięłam placek na pół i ułożyłam na cieście kolejno: mieszankę sałat z ruccolą i botwinką, plastry parmezanu i element który według napisu na opakowaniu był de lux - plastry salami z truflami. Szkoda, że focaccio nie starczyło mi na dokładkę.
niedziela, 16 listopada 2014
Jajka pod pierzynką z mozzarelli
Coś mnie chyba ostatnio na jajka wzięło. Próbuje podświadomie udowodnić mojemu niejadkowi, że są na prawdę smaczne i warto czasem takie jako wsunąć w całości, z nie tylko białko, a żółtko zostawić. W ramach kolacji zrobiłam grzanki z chleba żytniego z jajkiem ugotowanym na twardo, pomidorkami i mozzarellą.
wtorek, 11 listopada 2014
Tęsknota za smakiem z dzieciństwa
Pamiętam, że jak byłam dzieckiem mama robiła kanapki z jakiem ugotowanym na twardo i ogórkiem kiszonym. Chleb pszenny smarowała masłem i wszytko tak przyjemnie pachniało. Teraz jestem starsza i wprowadziłam parę zmian. Białe pieczywo zastąpiłam ciemnym, a masło czymś bogatszym w smaku: romuladą. Sosem, który przy okazji każdej wizyty u zachodnich sąsiadów kupuję.
poniedziałek, 10 listopada 2014
Aromatyczna kanapka z kurczakiem
Wczoraj na obiad był kurczak. Dokładnie piersi, które upiekłam w rękawie z dodatkiem soli
i oregano. Jedna została. Pieczone mięso jest świetną alternatywą dla wędlin ze sklepu. Pokroiłam pierś z kurczaka w plastry i ułożyłam na chlebie. Przykryłam je plastrami miękkiej, słodkiej gruszki i oprószyłam gorgonzolą. Zapiekłam, a w domu rozniósł się cudowny aromat.
poniedziałek, 20 października 2014
Pachnąca pobudka
Nie ma nic przyjemniejszego na śniadanie jak świeże chrupiące rogaliki z makiem, szczególnie jak ktoś je przyniesie. W sobotę obudził mnie aromat kawy i pieczywa. Dopuściłam się obżarstwa, wśród wielu kanapek była jedna z tapenadą z czarnych oliwek i niebieskim serem pleśniowym. Mrrrr
czwartek, 9 października 2014
Potwór kanapkowy zaraz cię zje! Chyba, że zrobisz to pierwszy!
Kanapkowy potwór!!! Mój syn uwielbia dukaty rybne i cacyki. Kiedy rybki wystygną wystarczy je ułożyć na chlebie z caykami i dodać oliwki, które symulują oczy i zęby. Potworna knapaka gotowa! Jest tylko jeden szkopuł. Mały niejadek nie przepada za oliwkami. Po chwili potwór ma wybite zęby i pozbawiony jest źrenic.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




