W restauracji do której chodziłam swego czasu regularnie na śniadania, po zmianie menu zaczęto podawać konfiturę z czerwonej cebuli. Moja początkowa nieufność szybko przerodziła się silne zaciekawienie, a od pierwszego kęsa zapałałam do tej konfitury miłością absolutną. Konfitura z czerwonej cebuli zamieszkuje w mojej lodówce zawsze. Dodaję ją do kanapek albo jako jedną z przekąsek do wina w towarzystwie wędlin i serów. Nie pamiętam gdzie znalazłam przepis, na pewno z biegiem czasu zmodyfikowałam go, a teraz jak jest już wypróbowany chętnie się nim podzielę. Przygotowanie konfitury z czerwonej cebuli nie jest pracochłonne, ale wymaga czasu zarezerwowanego na mieszanie w garnku zanim cebula zmięknie. Jednak po kolei. Dwie duże czerwone cebule kroję w cienkie pół księżyce. W rondlu rozgrzewam łyżeczkę masła klarowanego z dodatkiem oliwy z oliwek (cały czas na średnim ogniu). Pokrojoną cebulę przekładam do garnka, posypuję połową łyżeczki soli i mieszam dokładnie. Gdy cebula się zeszkli podlewam ją połową szklanki czerwonego półsłodkiego wina i jedną czwartą szklanki octu balsamicznego. Wszystko mieszam i dodaję cztery kopiaste łyżki brązowego cukru. Teraz potrzebny jest czas. Zmniejszam ogień i pozwalam cebuli zmięknąć mieszając co parę minut. Czasem dolewam jeszcze trochę wina, octu albo dystopię odrobinę cukru. Kiedy cebula zmięknie posypuję wszystko czarnym mielonym pieprzem.
wtorek, 2 lipca 2019
poniedziałek, 29 października 2018
Ostre wrapy z pieczonym indykiem
Mam straszną słabość do wrapów. Odkąd mój przyjaciel, który jest kucharzem pokazał mi jak je ciąć, są one nie odłącznym elementem wszystkich spotkań ze znajomymi. W niedzielę staram się przygotować coś co w razie niedyspozycji czasowej pozwoli się podgrzać i obiad będzie gotowy, dlatego mam często w lodówce pieczone mięso. Ostatnio była to pierś z indyka. Jest ona świetnym dodatkiem do kanapek i moich ulubionych wrapów. Na przykład tych ostrych. Wystarczy pszenne placki posmarować słodko-ostrym sosem chilli, ułożyć pocięta sałatę lodową, kawałki pieczonego indyka, plasterki marynowanego jalapeno i kremowe awokado. Mieszanina smaków jest niesamowita.
Twarożek z witaminami
Przy tej paskudnej pogodzie za oknem przyda się trochę witamin. Szczypiorek wyhodowałam na parapecie, po rzodkiewkę musiałam skoczyć do sklepu. Na szczęście mimo pory roku trafiła mi się naprawdę smaczna. Efekt był taki, że chłopcy dostali na kolację coś co doskonale pamiętam z dzieciństwa. Ser biały ze śmietaną, szczypiorkiem i rzodkiewką.
piątek, 13 kwietnia 2018
Kanapki z brzoskwinią na przyjęcie
Focaccia jako podstawa do kanapek na przyjecie jest jednym z moich bardziej udanych pomysłów. Przed każdym przyjęciem piekę dwie duże blachy, z różnymi dodatkami w zależności od okazji i potrzeb. Tu zdecydowałam się na pistacje. Rozkrojone pieczywo obłożyłam gorgonzolę, rukolą, grilowanym brzoskwiniami i pochlapałam glazurą balsamico. Na koniec przykryłam górną częścią focaccia powbijałam wykałaczki i pokroiłam na równe kawałki.
Kanapka z bakłażanem w oliwie
Te małe kanapeczki są dobrym rozwiązanie na przyjęcia jako finger food. Bakłażany w oliwę przygotowuję często sama, można je jednak bez większych problemów kupić gotowe. Świeżą wiejską bagietkę skropiłam oliwą z oliwek, ułożyłam na niej plasterki oryginalnej greckiej fety, przykryłam je oberżyną, na górze kawałki pomidorków koktajlowych i listki oregano.
Kanapka z pieczonym indykiem i ostrym sosem
Kanapka z makrelą wędzoną
Od pewnego czasu obserwuję trend w którym jako najbardziej kanapkowa ryba dominującą pozycję zajmuje łosoś, a na drugim miejscu znajduje się tuńczyk. Uważam, że jest to niesprawiedliwe i krzywdzące dla innych gatunków. Świetną rybą pasującą do kanapki jest makrela wędzona. Nie trzeba kupować całej, można zdecydować się na filety z pieprzem, tak jak ja ostatnio. Grzanki z chleba żytniego posmarowałam cienko majonezem, położyłam plastry świeżego ogórka, a na wierzch kawałki wędzonej makreli. Było bardzo smaczne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






