poniedziałek, 9 września 2013

Skwarki z boczku parzonego

Niedzielne śniadanie kojarzy mi się ze smażonymi jajkami na boczku albo z kiełbasą. Usmażyłam boczek, jajka sobie odpuściłam. Za to była prażona gorczyca, twarożek śmietankowy i liście chrupiącej sałaty rzymskiej, a wszystko na grzankach z pszenno-żytniego chleba. Mmmm palce lizać. Ważne jest, żeby w trakcie konsumpcji boczek był jeszcze ciepły.


piątek, 6 września 2013

Grzanki ze świeżym ananasem

To zestawienie jest mało odkrywcze, ale bardzo je lubię. Miałam chwilę kiedy istniała dla mnie tylko pizza hawajska. Niestety w większości miejsc, które serwują coś z ananasem, owoc pochodzi z puszki pełnej cukrowego syropu. Świeże są o wiele smaczniejsze, dlatego staram się ich używać jak najczęściej. Na śniadanie były grzanki z piekarnika, na które składał się pszenny chleb tostowy, szynka, kawałki świeżego ananasa i ser gouda. 

środa, 4 września 2013

Co zrobić z przesolonym pesto?

Raz spróbowałam zrobić pesto. Znalazłam przepis na takie z czosnkiem i solą. W którymś momencie straciłam głowę i nasypałam za dużo białego proszku. I co tu teraz zrobić? Pal sześć bazylię, ale orzechy piniowe za 200 złotych za kilogram... Trudno do czegoś wykorzystam. Zrobiłam kanapki. Rozmarynowe bułeczki rozkroiłam i posmarowałam cienką warstwą słonego pesto. Na to położyłam plaster pomidora, kilka listków rukoli i kawałki twardego sera koziego, posypane odrobiną świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Zaskoczona byłam jak całość dobrze ze sobą współgra i wcale za słone nie było.


poniedziałek, 2 września 2013

Pasty do kanapek domowego wykonania

Dzisiaj tematyka około kanapkowa. W ostatnim szale słoikowym zrobiłam pasty do kanapek, były dwie. Pierwsza była ostra, paprykowa. Obdarłam ze skóry 7 czerwonych papryk i 4 papryczki chilli, zmiksowałam je na papkę, dodałam trochę soli i łyżkę soku z cytryny,  gotowałam przez jakieś 5 minut i zagęściłam jedną łyżeczką mąki pszennej. Druga pasta jaką zrobiłam była z kabaczka. Przepis miałam od kolegi. Ponoć jest to potrawa z PRL-u i nazywana jest kawiorem z kabaczka. Do jej przygotowania potrzeba 1 dużą cebulę, którą zeszkliłam na maśle z dodatkiem oleju. Kabaczka starłam na dużych oczkach, posoliłam i  nieco odsączonego dodałam do cebuli. Całość dusiła się, aż porządnie zmiękła. Na koniec dodałam 2 łyżki przecieru pomidorowego. Obie pasty przełożyłam do słoików i zawekowałam. Jeszcze pewnie o nich napiszę.


sobota, 31 sierpnia 2013

Kwaskowato

Trochę ze mnie amator kwasków. Uwielbiam ogórki kiszone, jem je same i na kanapkach. Moim ulubionym zestawieniem jest bułka posmarowana masłem, obłożona jajkiem ugotowanym na twardo i do tego pokrojony w plastry ogórek kiszony. Kwaskowaty ogórek równoważy słodycz masła, a jego kruchość jest idealnym przeciwieństwem dla miękkiego jajka.


piątek, 30 sierpnia 2013

Raz na wegeteriańsko

Rano byłam tak roztargniona, że drugie śniadanie zostawiłam na blacie w kuchni. Musiałam się salwować kanapką z miasta. Po drodze zaszłam do Złego Mięsa, z menu wybrałam coś co obco brzmiało i zamówiła. Okazało się bardzo smaczne. Bułka była ciepła i chrupiąca, a warzywa świeże, sos pyszny. Główną atrakcją kanapki był seitan. Nie jadłam go nigdy wcześniej i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest dobry.  Seitan to coś w stylu fałszywego mięsa, zrobionego z mąki pszennej, wody, oliwy i przypraw.


czwartek, 29 sierpnia 2013

Maca na śniadanie

Dzisiaj przed wybiegnięciem z domu na tramwaj, udało mi się zjeść śniadanie i to całkiem zdrowe. Było jabłko, borówki i kawa zbożowa z mlekiem. Główną atrakcją była maca, nie taka klasyczna tylko pięć ziaren. Posmarowałam ją serkiem naturalny i ułożyłam wzór z pociętych prawie w zapałkę warzyw: czerwonej papryki, ogórka szklarniowego i czerwonej cebuli.